Trzymający w napięciu kryminał i rozterki detektywa

Daria Brzezińska prezentuje drugi tom z cyklu "Ada Czarnecka i Krystian Wilk".Plaga samobójstw

Daria Brzezińska prezentuje drugi tom z cyklu “Ada Czarnecka i Krystian Wilk”. Historia drugiego tomu rozpoczyna się w miejscu, w którym skończył się poprzedni. “Zaufasz mi” dotyczy dwójki tych samych detektywów śledczych, którzy po wydarzeniach z poprzedniej części marzą wyłącznie o odpoczynku (https://www.taniaksiazka.pl/zaufasz-mi-diana-brzezinska-p-1311463.html). Sprawa szczecińskich morderstw, w których oprawca upodobał sobie rudowłose kobiety (co dla Ady jest podwójnym nieszczęściem), został schwytany, a życie prywatne obojga detektywów mocno powywracane. Bohaterka pragnie wyjechać na trochę, by przemyśleć wszystko. jedyne czego jest pewna to to, że decyzja o rozwodzie jest nieunikniona. Pragnie zastanowić się na spokojnie, czy zbliżenie z Krystianem jest na pewno właściwym pomysłem. I kiedy już jest w trakcie realizacji swojego planu, odcina się praktycznie zupełnie od świata, zostaje na powrót zawezwana na szczecińską komendę. Okazuje się, że w mieście dzieje się coś dziwnego i tylko dwójka kryminalnych jest w stanie rozwikłać tę tajemnicę.

Ada i Krystian staną przed sprawą, której z pozoru nic nie łączy. W mieście coraz więcej ludzi zaczyna popełniać samobójstwo, z niewyjaśnionych przyczyn. Nic nie wskazuje na to, że postaci się znają, nie należą również do tego samego kręgu społecznego, mieszkają w różnych miejscach i nie mają wspólnych zainteresowań. Młoda kobieta z dwójką dzieci, dobrze radzący sobie biznesmen, nastolatka, starsza pani… Ich życia, z pozoru normalne i pozbawione dramatów nie wskazują na żadną z logicznych przyczyn. Detektywi dość szybko zdają sobie sprawę z tego, że samobójstwa są pozorowane, a za wszystkimi stoi o wiele większa zagadka i jeden człowiek, który cały czas jest o kilka kroków przed nimi.

Przeciwieństwa się przyciągają

Pomiędzy zbieraniem dowodów i poważną, profesjonalną pracą detektywistyczną, Ada i Krystian będą musieli również rozwikłać inną zagadkę – ich uczucia. Chaotyczna i znana z ciętego języka bohaterka i nader poukładany, oddany zawodowi pracoholik w jakiś niezrozumiały sposób znajdują do siebie pokłady uczuć, których z początku nie rozumieją i nie wiedzą w jaki sposób na nie reagować. Problem polega na tym, że Ada ma bardzo duże problemy z zaufaniem (co po lekturze pierwszej części jest zrozumiałe) i dodatkowo jest zdruzgotana śledztwem, które niedawno zakończyli. Jej powrót do pracy nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ nie jest w stanie się skupić. To właśnie Krystian otoczy ją opieką i przede wszystkim zda sobie sprawę z tego, co tak naprawdę czuje do dziewczyny.

Zbrodnia, goniąca zbrodnię będzie miała dość niekonwencjonalne zakończenie, z którego aż ciężko sobie wyobrazić jak można przeprowadzić wątki do kolejnej części. To kolejna z tajemnic, w którą czytelnik da się wciągnąć bez reszty.

Flower obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Nie możesz nikomu ufać. Uważaj, bo wszystko jest trucizną

Dario Correnti ponownie zabiera czytelnika w świat kryminału z bardzo ciekawie dopracowaną fabułą i niekonwencjonalną sceneriąUważaj, komu ufasz

Dario Correnti ponownie zabiera czytelnika w świat kryminału z bardzo ciekawie dopracowaną fabułą i niekonwencjonalną scenerią. “Trucizna” to drugi tom przygód dwójki dziennikarz, Marco i Illarii, którzy nie boją się nietypowych spraw i trafiają na trop w miejscach, o których nikt by przed nimi nie pomyślał. Co prawda bohater marzył już o przejściu na emeryturę, jednak okazuje się, że drzemiący w nim zmysł detektywistyczny wcale nie chce odpocząć. Pewnego dnia zauważa w gazecie artykuł z nietypowym nagłówkiem, który automatycznie kojarzy mu się ze sprawą, którą śledził lata temu. Ktoś napisał o niedźwiedziu, który rozszarpał biedaka z Mediolanu. W dobie dzisiejszego śmietnika informacyjnego i robienia sensacji z byle czego, statystycznemu czytelnikowi z pewnością informacja ta umknęłaby bez uwagi. Marco stwierdza jednak, że jest to na tyle interesujące wydarzenie, że można by zbadać je dokładniej. Na wyprawę wyrusza z Ilarią, młodą, niezwykle ambitną dziennikarką, którą poznaliśmy już we wcześniejszej części. Tropy, które odnajdą zaprowadzą ich w dalekie meandry gór szwajcarskich, gdzie odkryją niesamowitą tajemnicę.

Intryga rozwija się w błyskawicznym tempie, a poza dreszczykiem emocji nie zabraknie w niej szczypty humoru, zwłaszcza w relacjach nauczyciel-uczeń między dwójką głównych bohaterów. Ilaria jest trochę furiatką, dość chaotyczną jak na wybrany przez siebie fach i uwielbia robić kilka rzeczy jednocześnie. Marco, ze stoickim spokojem, tłumaczy jej zasady dobrego dziennikarstwa i stara się zwolnić jej obroty, by mogła lepiej i dokładniej skupiać się na tym, co ma miejsce tu i teraz. Dużą różnicą, poza podejściem, jest również język jakim się posługują, adekwatny do wieku, oraz przyzwyczajenia, jakie mają. Każde z nich jest bardzo dobrze skrojoną postacią, ich chęć do rozwikłania zagadek od razu budzi podziw i szacunek czytelnika, przez co o wiele lepiej wraz z nimi dąży się do rozwikłania zagadki.

Tajemnica szwajcarskich gór

Górska sceneria malowana przez autora jest niezwykle groźna i surowa, co potęguje napięcie i grozę.Okazuje się, że szwajcarska dolina, do której wyruszają, nie po raz pierwszy jest miejscem, w którym dzieją się dziwne i niewyjaśnione sytuacje, a każdy, kto o nich opowiada zdaje się być co najmniej podejrzany (chociaż z początku mamy wrażenie, że wszyscy są czemuś winni). Tajemnicze zaginięcia i zgony zdają się po pewnym czasie uzyskać status morderstwa, mimo iż za każdym razem raporty powołują się na zatrucie i śmierć z przyczyn naturalnych. Czy to możliwe, że wszyscy zatruli się jedzeniem? A może po prostu byli zwolennikami nielegalnych substancji, w bardzo dużych ilościach? Trop zaprowadzi dziennikarzy do legendy o osiemnastowiecznej wiedźmie, specjalizującej się w truciznach, które, jak orzekają miejscowi, komponowała indywidualnie dla każdej ze swych ofiar. Bardzo szybko okaże się, że nikomu nie można ufać, a trucizną może być wszystko, co nas otacza.

Książka, trzymająca w napięciu od początku do końca, podaje nam za pewnik tylko jedną rzecz – prawdopodobnie ktoś inspirując się legendą o wiedźmie morduje w ten sposób ludzi. Problemy narastają, gdy miejscowe służby odmawiają pomocy, a nad Ilarią i Marco roztacza się nieprzyjemna aura i zapowiedź szybkiej śmierci.

Flower obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Osiem lukrowanych historii o miłości, z happy endem

Osiem autorek współczesnej literatury obyczajowej i romansu złączyło siły i wydało publikację, w której w krótkich opowiadaniach przynoszą czytelnikowi gotowy, dobry nastrój na święta, roztaczając jego magięŚwiąteczna atmosfera

Osiem autorek współczesnej literatury obyczajowej i romansu złączyło siły i wydało publikację, w której w krótkich opowiadaniach przynoszą czytelnikowi gotowy, dobry nastrój na święta, roztaczając jego magię. “Miłość z widokiem na Śnieżkę” (https://www.taniaksiazka.pl/milosc-z-widokiem-na-sniezke-agnieszka-olejnik-p-1311699.html) łączy ze sobą ten sam motyw – zaproszenia na Wielki Bal Ducha Gór, który ma się odbyć w Sylwestra w bajecznej scenerii w Karpaczu. Zaproszenia są wysłane w osiem miejsc, pozornie ze sobą niezwiązanych i nie wiadomo kto za nimi stoi. Żadne z nich nie jest personalizowane, więc wychodzi na to, że pozornie każdy może je otrzymać. Czy szczęście faktycznie jest tak proste do zdobycia? Czy wystarczy się tylko rozejrzeć, by poprawić swój los?

Autorki nie stawiają w swoich opowieściach na przypadek, chociaż ten na pierwszy rzut oka gra w zaproszeniach ważną rolę. Trafiają w rożne miejsca – do biblioteki w gminnym ośrodku, wielkiej galerii handlowej, radia, a nawet jako nagroda w teleturnieju lokalnej telewizji. Los płata bohaterom rożne figle, niektórzy, owładnięci za wszelką cenę chęcią zdobycia zaproszenia nie zwracają uwagi na innych. Okazuje się, że koniec końców zaproszenia trafią do tych, którym naprawdę się należały, i to oni przeżyją prawdziwie magiczną przygodę.

Lekka historia z morałem

W zbiorze opowiadań nie musimy doszukiwać się ciężkiej, intelektualnej przeprawy. To lekka, bardzo prosta opowieść o ludziach i ich codzienności, problemach i bolączkach, które dotykają każdego z nas. Świąteczna atmosfera, która roztacza się w każdym z nich, pozwala czytelnikowi maksymalnie się zrelaksować i zatopić w lekturze, która z pewnością przyniesie happy end. Czasami takie historie są potrzebne, o tym, że wszystko skończy się dobrze, że życie nie składa się tylko z tego, co nas denerwuje i z czym musimy walczyć. Ważnym jest, że magia świąt według autorek faktycznie istnieje i przybiera na sile tylko wtedy, gdy sami w nią wierzymy i pozwalamy się jej porwać bez reszty.

Ważnym jest, że w każdym z opowiadań motywem głównym lub pozornie pośrednim jest miłość i chęć czynienia dobra. Wychodzi na to, że dobrym ludziom zdarzają się dobre rzeczy i powinniśmy w to jak najszybciej uwierzyć, bo tylko wtedy będziemy mogli czuć się tak szczęśliwi, jak bohaterowie, o których przeczytaliśmy. Te przykryte lukrem i bajkowym klimatem opowieści stanowią świetną odskocznię od codziennych spraw, pozwalają w pełni się zrelaksować, zwłaszcza przed rozpoczynającym się ferworem świątecznej gorączki zakupów, przygotowań i obowiązków. A może faktycznie skupić się w te święta tylko na tym, co ważne? Na miłości? To by były prawdziwie piękne, bajkowe święta!

Flower obraz autorstwa freepik - www.freepik.com